poniedziałek, 1 lutego 2016

Wendeta

Dzień dobry, cześć i czołem, flaki z pomidorem! Tu ponownie ja, Matinatron. Ponownie chcę wam pokazać kolejne moje dziecko, tym razem znowu wiersz o tytule "Wendeta". Wiem, że może to być niepotrzebne ale tak dmuchając na zimno, NIE PROPAGUJĘ KOMUNIZMU I NIE USPRAWIEDLIWIAM TU NIKOGO!! Poza tym, można tu znaleźć różne punkty odniesienia do naszych czasów plus moja wizja. Ale czego? Zostawiam to wam :-) Zapraszam do komentowania i czytania!!


                                                       
Byli naszymi towarzyszami broni
Z którymi skrzyżowały się nasze drogi
Walczyli razem z nami
Przeciwko naszemu wrogowi
Teraz oni są naszymi przeciwnikami
Przyjaciel przeciwko przyjacielowi
Brutalnie nas zaatakowali
Obrzydliwie znieważali
Rodziny nam bestialsko mordowali
Katowali okrutnie mężczyzn i dzieci, kobiety gwałcili
Całe miasta, wsie i domy palili
Bawili się nami jak lalkami
Chcieli wykorzenić jak chwasty
Upodlali nas na każdym kroku
Mieczem sprowadzali do mroku
Złamali nasze morale, zaprosili do naszych serc strach
ale to nic, nie naszego ducha zahartowanego w walkach
Zaprawdę rozwścieczyli nas
Zapłacą za wszystkie krzywdy jakie nam wyrządzili. Za wszystkie!
Bowiem wendety przychodzi czas
Porzućcie nasi kaci nadzieje wszelkie
Wybija naszej zemsty godzina
I pora naszego zjednoczenia
Zmiażdżymy każdego kto przyczynił się do naszych udręk
Poczują na własnej skórze zbiór naszych męk
Nikt nas nie powstrzyma 
Jesteśmy jak niszczycielska siła
Nic nas nie zatrzyma
Usłyszcie nas wszyscy
W jedności zwiemy się niepokonana
Budząca lęk u naszych ciemiężycieli, Armia Czerwona!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz